Orły 2014, czyli nagrody Polskiej Akademii Filmowej

by

...gdy większość blogerek skupia się na wiosennych outfitach (?),
ja publikuję coś tak odmiennego (mam nadzieję, że nie egzotycznego).
Ale muszę przyznać, że bycie nieszablonową od zawsze sprawiało mi przyjemność :)

Orły rozdano 10 III w w Teatrze Polskim w Warszawie.




Jeśli jest ktoś głodny wiedzy (lub błądzi w internatach i nie wie,
co ze sobą zrobić), fachowy opis nagród najdziecie w Wikipedii (klik!).
Ja pozwolę sobie skupić się na tym, co w tym temacie interesuje mnie.

Pełną listę laureatów znajdziecie TU. Ja chciałabym jedynie wspomnieć,
że całkowicie zgadzam się z wysypem nagród dla filmu "Chce się żyć";
kto nie widział, a zajmował swój czas produkcjami o sensie wątpliwym
i próżnej szukania głębi, niech się wstydzi :)








Na gali pojawiło się wielu znanych i szanowanych, znanych i nieszanowanych
oraz szerzej nieznanych (a szkoda!) twórców. A ja, w imię obowiązków osoby
doceniającej polską kinematografię, siedziałam przed telewizorem do pierwszej
w nocy i patrzyłam na ich roześmiane buźki. A co :)

Oczywiście mam swoją małą, malutką, maleńką pretensję...
Najlepszy dokument? Powinna wygrać "Miłość" Filipa Dzierżawskiego.
POWINNA.
[nie, wcale nie jestem subiektywna ze względu na obsadę, to tylko pozory! :)]







Mam pytanie do Pań Fashionistek zaglądających na mojego bloga:
czy tylko ja mam wrażenie, że niejaka (ach, czemuż nienagrodzona?...) pani Joanna Kulig
wykazała się totalnym brakiem klasy i dobrego smaku? Patrząc w ekran,
nie wiedziałam, nad czym się zastanawiać: co ona tam robi, czy czemu się tak ubrała?
Nie chcę wyjść na znawczynię tematu, ale chyba nie jestem osamotniona
w stwierdzeniu, że ktoś tu trochę (!) się pomylił.


Kojarzycie te nagrody? Interesujecie się filmem?
Zgadzacie się z werdyktami?
Dajcie znać :)