Jest! :D

by

Przybyła do mnie w zeszły poniedziałek. Podpisując potwierdzenie odbioru i rozcinając kartonowe pudełko myślałam, że nie wytrzymam. Sekundy ciągnęły się jak długie godziny. Czułam się jak małe dziecko, ale co tam :)
Zrobiłam masę zdjęć, ale przy dość słabym oświetleniu niestety nie wszystkie dobrze wyszły. Mimo to dokumentację powitania Draculaury Snow Bite uznaję za całkowicie kompletną ;)
Oto paczka jeszcze przed otwarciem:




A tu już po częściowym rozpakowaniu - lalka jeszcze w kartonie i w pudełku:










Ojć, troszkę odbiłam się w przezroczystym wieku :D
Poniżej Draculaura już po wyjęciu z pudełka, ale wciąż przywiązana do (fantastycznego) tła :)








I już po odwiązaniu, w pełnej krasie:

















Teraz honorowo stoi bezpośrednio na moim biurku lub naprzeciwko mnie - na parapecie. Jest przepiękna ♥ Dałam jej na imię Marlena, tak jakoś mi do niej pasuje. Ale kto wie, może później je zmienię...

Oczywiście pierwsza sesja już była, niedługo opublikuję jej wyniki. :)